Dwudziesty pierwszy wiek, to czas gdy ludzie cały czas gdzieś pędzą. Pogoń za pieniądzem, chęć zrobienia kariery i tym podobne rzeczy, sprawiły, że czas w dwudziestym pierwszym wieku płynie jakby dwa razy szybciej. Każdą minutę przeliczamy na pieniądz.
Dlatego podczas tego całego wyścigu często nie mamy czasu na takie rzeczy, jak kontakt z naturą, czy przebywanie pośród dzikiej, nieskażonej przez człowieka przyrody. Wycieczki do lasu, czy wypad w góry pamiętamy jedynie z dziecięcych wspomnień. A czy naprawdę tak trudno byłoby znaleźć jeden dzień, w którym wyłączamy nasze telefony komórkowe i udajemy się do pobliskiego lasu. Wystarczy nam tylko duży koc i troszeczkę własnych chęci. Spacer po lesie, wsłuchanie się w cisze, przerywaną jedynie naturalnymi odgłosami, da nam to czego najbardziej właśnie potrzebujemy. Pozwoli nam choć na chwile zapomnieć o problemach w pracy, o braku pieniędzy, o wszystkich nawarstwiających się rachunkach do opłacenia. Da nam chwile oddechu. Oddechu świeżym powietrzem, którego w wielkich miastach, często brak.